Behind Blue Eyes…Tristan

Mam trzy koty i każdy z nich ma zupełnie inny charakter. Tristan to wrażliwy wielkolud i jak na kota przystało mega obrażalska bestyjka. Zdarza się tak, że nie zawsze mam czas lub siłę na głaskanie- wtedy gdy tylko najdzie go, na to ochota- to później już nie mam na to szans. Żadne „głaski” do końca dnia nie wchodzą w grę. „Pan Kot” oficjalnie pokazuje swojego „focha”chodząc po mieszkaniu z uniesionym ogonem koło mnie, ale nie ma takiej opcji aby dał się wziąć na kolana albo chociaż dotknąć. Czasami udaje mi się go „ubłagać” Dreamies- to wtedy mogę liczyć na jakieś łaskawsze traktowanie.

Oprócz tych wszystkich kocich fochów, Tristan to kochany kot, który doskonale potrafi wyczuwać moje nastroje i przychodzi pocieszać mnie na swój koci sposób- wskakuje na mnie, ugniata mi klatę piersiową łapkami, mruczy i wpatruje tymi swoimi niebieskimi oczyskami we mnie. Pomimo, że Tristan do największych kotów nie należy, waży tylko 6 kg to jednak te 6 kg na klatce piersiowej to czasami jak tafla betonu…ale wiecie nie taka zimna i szorstka tylko cieplutka i kudłata, a do tego pięknie pachnie. I to jego ugniatanie, mruczenie i hipnoza jaką na mnie stosuje zawsze pomaga mi się wyciszyć, uspokoić, pomysleć bardziej pozytywnie. Tristan robi też jeszcze jedną cudowną rzecz. Ten cały jego rytuał absolutnie nie współgra z gapieniem się w notebooka czy smartfona! Same plusy z życia z takim kudłaczem, to pewnie z jego powodu mój smartfon pokazuje mi ostatnio raporty, że coraz mnie czasu spędzam przed ekranem, a zwiększa się czas spędzony „bez urządzenia”.

Miłego wieczoru!

KRŁ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s